Jeśli rosyjskim inżynierom uda się zintegrować system hipersonicznych pocisków manewrujących Cyrkon z okrętami podwodnymi, marynarka wojenna Rosji będzie jako pierwsza dysponowała takim uzbrojeniem na jednostkach podwodnych.

Nad hipersonicznym pociskiem manewrującym 3M22 Cyrkon rosyjski przemysł zbrojeniowy pracuje od kilku lat. Projekt rozwoju nowej rakiety, która będzie latać z prędkością 8-9 machów i niszczyć cele na dystansie kilometrów kilkuset (a według części mediów nawet do 1 000), uruchomiono oficjalnie w 2011 roku. Cyrkony mają zostać wprowadzone do uzbrojenia rosyjskiej marynarki wojennej oraz lotnictwa (w przekazach medialnych pojawiły także sugestie co do wyposażania w te pociski wyrzutni lądowych rozlokowanych przy brzegu). Początkowo pocisk był rozwijany jako rakieta przeciwokrętowa, później jednak Rosjanie zaczęli publicznie komunikować, że będzie on zdolny także do rażenia celów lądowych. W styczniu tego roku prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył, że podczas testów pocisk Cyrkon osiągnął prędkość 9 machów i trafił w ćwiczebny cel na dystansie 1 000 kilometrów. Dla porównania pociski manewrujące Tomahawk przenoszone przez okręty podwodne US Navy osiągają prędkość do 890 kilometrów na godzinę. Z kolei rosyjskie pociski manewrujące Kalibr (wersja przeciwokrętowa) rozwijają prędkość ponad 2 machów, a w wersji do zwalczania celów lądowych ok. 800 kilometrów na godzinę.

Podczas testów, które prowadzone były do tej pory, Rosjanie odpalali nowe pociski z platform powietrznych oraz wyrzutni lądowych. Z kolei pod koniec bieżącego roku ma odbyć się próbne strzelanie z wyrzutni zamontowanej na nowej fregacie Admirał Gorszkow. Docelowo pociski Cyrkon mają być przenoszone także przez mniejsze okręty: korwety typu Bujan-M oraz Karakurt. Ponadto jeszcze niedawno Rosjanie zapowiadali, że w 2020 roku Cyrkony otrzymają także krążowniki rakietowe projektu 1144 (typu Kirov) Piotr Wielki oraz Admirał Nachimow.

Docelowo Rosjanie chcą, żeby pociski Cyrkon stanowiły uzbrojenie przenoszone przez samoloty, okręty nawodne oraz podwodne. Na kontekst jednostek podwodnych niedawno zwrócił uwagę magazyn Forbes, który napisał, że jeśli do tego dojdzie, Rosja jako pierwsze państwo na świecie będzie dysponowało okrętami podwodnymi uzbrojonymi w hipersoniczne pociski manewrujące. Ogromna prędkość osiągana przez nowe rakiety oraz ich trudna wykrywalność przez radary przeciwnika ma zapewnić rosyjskiej marynarce wojennej strategiczną przewagę na morzu. Hipersoniczna prędkość pocisków Cyrkon z pewnością będzie stanowiła problem nawet dla najbardziej zaawansowanych systemów obrony przeciwrakietowej.

Według przecieków (niewątpliwie kontrolowanych) do rosyjskiej prasy, pierwsze próbne odpalenie rakiety Cyrkon z okrętu podwodnego ma odbyć się w przyszłym roku. Kremlowscy sztabowcy zamierzają wykorzystać do testów atomowy okręt podwodny projektu 885 (typu Jasień) – K561 Kazań. Okręt ten został zwodowany w marcu 2017 roku i obecnie trwają jego próby morskie. Wprowadzenie Kazania do służby w rosyjskiej flocie zaplanowano na 2020 rok. Będzie to drugi okręt podwodny tego typu w marynarce Rosji. Pierwszy z nich – Siewierodwińsk – został wyposażony w wyrzutnie umożliwiające odpalanie poddźwiękowych pocisków manewrujących Kalibr (przeciwokrętowych oraz w wersji do zwalczania celów lądowych) oraz ponaddźwiękowych, przeciwokrętowych pocisków manewrujących P-800 Oniks. Poniżej znajduje się materiał wideo, ilustrujący odpalania pocisków Kalibr z okrętu podwodnego Siewierodwińsk.

Jeżeli testy pocisków Cyrkon przenoszonych przez jednostkę K-561 Kazań zakończą się sukcesem i nowe rakiety będą montowane na kolejnych jednostkach, Federacja Rosyjska będzie pierwszym państwem na świecie, dysponującym okrętami podwodnymi z takim uzbrojeniem. Obecnie Stany Zjednoczone prowadzą prace nad technologią podobnych rakiet, ale do tej pory nie ujawnili ich efektów. Docelowo Rosjanie chcą mieć flotę ośmiu okrętów podwodnych projektu 885, które same w sobie są wysoce zaawansowane techniczne. W ubiegłym roku branżowy serwis Defence24.pl pisał: „Są one bardzo dobrze wyciszone, jak również mogą działać w sposób niedostępny dla większości swoich zagranicznych odpowiedników. Rosjanie ujawnili bowiem, że ich okręty podwodne typu Jasień przy wyporności podwodnej 13 800 ton mają możliwość działania do głębokości nawet 600 m i mogą poruszać się pod woda z prędkością 31 w. Takie parametry mają jedynie amerykańskie jednostki typu Seawolf i Virginia”.

Źródło: Info Naval