Kongsberg Naval Strike Missile NSM

Podpisanie umowy o konsorcjum Kongsberg-WZE i zawarcie kontraktu między WZE a wojskiem wiążą się z zobowiązaniami offsetowymi, towarzyszącymi umowie ws. norweskich pocisków, zawartej w 2014 r. Fot.: Kongsberg.

Źródło: PAP

Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce jeszcze w tym roku zajmą się serwisem pocisków NSM będących uzbrojeniem Morskiej Jednostki Rakietowej – zapowiedział Krystian Chmielewski prezes produkującej pociski firmy Kongsberg Defence w Polsce.

WZE i Kongsberg Defence & Aerospace zawiązały konsorcjum w celu serwisowania rakiet Naval Strike Missile (NSM). Pierwszym klientem konsorcjum jest polskie wojsko. Kontrakt z 18. Wojskowym Oddziałem Gospodarczym, o wartości ponad 200 mln zł, podpisano podczas trwającego w Kielcach Międzynarodowego Salonu przemysłu Obronnego. Prace będą polegać na ponownej certyfikacji pocisków.

Podpisanie umowy o konsorcjum Kongsberg-WZE i zawarcie kontraktu między WZE a wojskiem wiążą się z zobowiązaniami offsetowymi, towarzyszącymi umowie ws. norweskich pocisków, zawartej w 2014 r.

“W sierpniu WZE otrzymały finalne certyfikaty i licencje na finalne serwisowanie rakiet. To zgodne z umową z 2014 r. podpisaną między Kongsberg a polskim rządem” – powiedział PAP Chmielewski. Dodał, że gdyby nie podpisane na MSPO umowy, recertyfikacja pocisków musiałaby się odbywać w Norwegii – macierzystym kraju firmy.

Może Cię zainteresować:

W Zielonce powstaje centrum morskich rakiet manewrujących NSM

W Zielonce powstaje centrum morskich rakiet manewrujących NSM

Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce jeszcze w tym roku zajmą się serwisem pocisków NSM będących uzbrojeniem Morskiej Jednostki Rakietowej. Czytaj dalej

Jak wyjaśnił prezes, poziom pierwszy serwisu, którego dotyczy umowa, obejmuje logistykę – transport rakiety z bazy wojskowej do WZE w Zielonce, poddanie pocisku testowi sprawności jego urządzeń, rozłożeniu go na główne komponenty – silnik, głowicę bojową i przednią część z systemem komputerowym i systemem naprowadzania. Po sprawdzeniu i ewentualnej wymianie komponentów WZE będą ponownie składały pocisk i potwierdzały jego gotowość po bojowego użycia. Będą też odpowiadać za współpracę z firmami z Niemiec i Norwegii, które dostarczają elementy pocisku.

Podkreślił, że inwestycja wymagała umowy z rządem Norwegii i tamtejszą agencją wywiadu ze względu na ochronę informacji niejawnych, potrzebne były też inwestycje w Zielonce, gdzie zbudowano specjalne pomieszczenia, w tym minimalizujące skutki ewentualnego wybuchu, Kongsberg zapewnił też WZE wsparcie finansowe.

“Traktujemy to jako pierwszy etap, pierwszy krok w kolejnym etapie rozwoju WZE jako serwisanta na poziomie fabrycznym” – powiedział Chmielewski. Dodał, że rozmowy z MON i Polską Grupą Zbrojeniową, dotyczą udziału WZE w obsłudze pocisków rakiet NSM, a także technologicznie zbliżonych do nich pocisków JSM, opracowanych jako uzbrojenie do samolotów F-35. “Chcemy to robić” – zapewnił.

Pierwszą umowę na zakup pocisków NSM podpisano w 2008 roku. stały się one w 2013 r. uzbrojeniem Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. W 2014 roku MON kupiło pociski dla drugiego dywizjonu, z obu dywizjonów powstała Morska Jednostka Rakietowa.