6 sierpnia północnoirlandzka stocznia Harland and Wolff Heavy Industries (H&W) ogłosiła bankructwo i oddała się pod zarząd sądowy (syndyka masy upadłościowej). Wcześniej, w czerwcu b.r. właściciel stoczni, norweskie przedsiębiorstwo Dolphin Drilling również ogłosiło bankructwo i wystawiło mieszczącą się w Belfaście stocznię na sprzedaż. Nowa sytuacja stawia pod znakiem zapytania strategię brytyjskiego ministerstwa obrony dywersyfikacji producentów wielozadaniowych fregaty typu 31e.

Stocznia H&W jest proponowanym miejscem produkcji nowych, lekkich fregat dla Royal Navy w ramach oferty złożonej przez niemieckiego producenta okrętów wojennych Atlas Elektronik. Jak wynika ze źródeł z sektora przemysłowego, do których dotarł portal Defense News, jeżeli Atlas nie ma w zanadrzu jakiegoś planu B, to szanse na zdobycie wartego 1,25 mld funtów brytyjskich kontraktu przez niemieckiego oferenta są niewielkie, co również oznaczać bedzie ostateczne zwolnienie 125 osobowej załogi H&W. Atlas Elektronik jak dotąd nie skomentował sprawy.

Chociaż okręty dla Royal Navy muszą być budowane w kraju, to ich projekt może pochodzić z zagranicy. Atlas Elektronik UK weszło we współpracę z brytyjskimi firmami Harland and Wolff i Ferguson Marine Engineering oraz oferuje Królewskiej Marynarce Wojennej projekt fregaty Meko A200. Bezpośrednią konkurencją niemiecko-brytyjskiego konsorcjum jest BAE Systems współpracujący przy tym programie z Babcock International. Sam fakt rozpoczęcia procedury konurencyjnej w pozyskaniu nowych fregat miał na celu przełamanie lokalnego monopolu BAE Systems na produkcję okrętów dla Royal Navy. Plan ten może zupełnie spalić na panewce.

Podział prac w sektorze stoczniowym miał być jednym z głównych elementów narodowej strategii stoczniowej z 2017 roku. Jej przegląd i aktualizacja zostały zrobione w tym roku, jednak brytyjskie ministerstwo obrony jeszcze nie opublikowało wyników. Nowa minister ds. zakupów obronnych Anne-Marie Trevelyn jest co prawda zwolenniczką budowy okrętów w Wielkiej Brytanii, jednak z uwagi na związaną z procesem Brexitu słabością gabinetów rządowych trudno ocenić jak długo utrzyma się ona na tym stanowisku.

Znajdująca się w Belfaście stocznia Harland and Wolff działała od 1861 roku i najbardziej znana jest z budowy słynnego Titanica. W szczytowym okresie lat 20. XX wieku zatrudniała 35 tys. ludzi. Ostatnich 125 pracowników otrzymało zawiadomienia o zwolnieniu.

Źródło: Info Naval