W czwartek w Zatoce Osmańskiej, w pobliżu cieśniny Ormuz, zostały zaatakowane dwa cywilne statki handlowe przewożące produkty ropopochodne i metanol. Nie wiadomo ani kto zaatakował, ani jakiego użył uzbrojenia, ale w przekazach medialnych pojawiły się doniesienia o ataku torpedowym, a jeśli tak, to musiał go przeprowadzić podmiot państwowy.

O możliwym ataku torpedą mówił m.in. rzecznik tajwańskiej spółki CPC Corp. Jeden z zaatakowanych statków przewoził produkty ropopochodne, które firma ta kupiła w Iranie. Sama jednostka z kolei należy do norweskiego armatora handlowego Frontline. Jeżeli zaś chodzi o drugi statek, który przewoził metanol do Japonii, to jego zarządca, spółka BSM Ship Management, przekazał, że do uszkodzenia jednostki doszło w wyniku „incydentu na pokładzie”. Nie wiadomo więc co się wydarzyło. W grę wchodzi np. atak z wykorzystaniem bezzałogowca czy lekkiej rakiety.

Według Irańskiej agencji informacyjnej IRNA na pomoc marynarzom ruszyły irańskie grupy ratunkowe, które miały zabrać z ich pokładów wszystkich (44 marynarzy), a następnie przetransportować ich do portu Dżask.

Wydarzenie w stan alarmowy postawiło także 5. Flotę Marynarki Wojennej USA, której główna baza znajduje się w porcie w Bahrajnie. US Navy w rejon zdarzenia wysłała niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke USS Bainbridge. Inne doniesienia prasowe wskazują, że załodze pierwszego ze statków pomocy udzieliła załoga innej jednostki cywilnej Hyundai Dubai, która przebywała w pobliżu wydarzenia.

Cieśnina Ormuz, która stanowi przejście pomiędzy Zatoką Perską i Zatoką Osmańską, jest jednym z najważniejszych korytarzy do transportu ropy naftowej na świecie. „Rzeczpospolita” podkreśla, że właśnie tędy statki codziennie przewożą 19 mln baryłek ropy. Statki przepływające przez cieśninę Ormuz przewożą 20 proc. globalnego obrotu ropą. Atak na tankowce został przeprowadzony na wodach międzynarodowych Zatoki Osmańskiej.

Warto przypomnieć, że w maju Arabia Saudyjska informowała, iż dwa saudyjskie statki do przewozu ropy naftowej również zostały zaatakowane. Saudyjczycy mówili wówczas o akcie sabotażu. Zdarzenie miało miejsce u wybrzeży Al-Fudżajra, 140 km na południe od cieśniny Ormuz.

Oficjalne oskarżenia pod adresem sprawcy wczorajszych ataków jeszcze nie padły, ale w mediach nie brakuje głosów, wskazujących na Iran. Prasa wiąże to wydarzenia z rosnącym napięciem na linii USA-Iran.

Źródło: Info Naval