Po aneksji Krymu i agresji na wschodnią Ukrainę marynarka wojenna Federacji Rosyjskiej przestała być zapraszana przez NATO na coroczne ćwiczenia na Morzu Bałtyckim. Rosjanie jednak nie zamierzają pozostawać bierni i zapowiadają, że będą obserwować działania Sojuszu podczas manewrów BALTOPS 2019.

Ćwiczenia BALTOPS 2019 rozpoczęły się 9 czerwca br. Właśnie wtedy okręty NATO skoncentrowane w niemieckiej Kilonii wyruszyły na Morze Bałtyckie. Jak wcześniej podawały służby prasowe NATO, w ćwiczeniach bierze udział 8 600 żołnierzy sił zbrojnych 18 państw, 50 okrętów nawodnych i dwa podwodne oraz ok. 40 samolotów i śmigłowców. Ćwiczenia koordynuje reaktywowana w ub.r. 2. Flota Marynarki Wojennej USA, odpowiedzialna za operacje na północnym Atlantyku. Ćwiczeniami kieruje dowódca 2. Floty wiceadmirał Andrew Lewis. Tegoroczne morsie manewry BALTOPS potrwają do 21 czerwca.

W komunikacie prasowym dotyczącym ćwiczeń rzecznik prasowy NATO Oana Lungescu stwierdziła, że poziom bezpieczeństwa na Bałtyku obniżył się po nielegalnej aneksji Półwyspu Krymskiego przez Federację Rosyjską. Ćwiczenia BALTOPS odbywają się corocznie od 47 lat i w przeszłości w charakterze obserwatora byli na nią zapraszani przedstawicieli sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Zmieniło się to właśnie w 2014 r., od kiedy to Rosjanie nie uczestniczą w ćwiczeniach NATO na Bałtyku.

Rosja jednak i tak zamierza przyglądać się działaniom okrętów i lotnictwa NATO podczas ćwiczeń BALTOPS 2019. Agencja informacyjna TASS podała, że okręty rosyjskiej Floty Bałtyckiej będą „śledzić” działania NATO. Według agencji Rosja oddeleguje do tego zadania dwie korwety typu Stierieguszcij oraz jedną korwetę rakietową typu Owod. Siły zbrojne Rosji do obserwacji ćwiczeń mają użyć także innych „środków rozpoznawczych”.

Należy jednak podkreślić, że agencja TASS podała tę informację, powołując się na anonimowych rozmówców. W depeszy prasowej na ten temat czytamy, że nie udało jej się zdobyć oficjalnego potwierdzenia tej informacji.

Źródło: Info Naval