Specjalistyczny serwis denfensenews.com podał, że włoski koncern stoczniowy Fincantieri zbuduje kolejne cztery okręty podwodne typu 212 dla Marina Militare. Oznacza to kontynuację włosko-niemieckiej współpracy w dziedzinie produkcji okrętów podwodnych. Włosi budują bowiem „dwieście dwunastki” na licencji udzielonej przez koncern thyssenkrupp Marine Systems.

Serwis defensenews.com zwraca uwagę, że Włosi kontynuują współpracę ze swoim partnerem niemieckim pomimo zacieśnienia relacji biznesowo-przemysłowych z Francuzami. Jak już pisaliśmy na Naval, niedawno włoski holding Fincantieri i francuski koncern Naval Group ustanowiły spółkę joint-venture z siedzibą główną w Genui. Szefowie firm francuskiej i włoskiej liczą, że nowy morski gigant postawi konkurencję pod ścianą i pozwoli na zdominowanie rynku wojennomorskiego.

Włosko-niemiecka współpraca podwodna

Wydaje się jednak, że droga do realizacji tego celu jest jeszcze daleka. Z doniesień renomowanego branżowego portalu wynika, że włosko-niemiecka współpraca w dziedzinie produkcji konwencjonalnych okrętów podwodnych zacieśnia się i nabiera na tempa. Włosi bowiem nie zamierzają poprzestać na pozyskaniu czterech okrętów podwodnych typu 212 (wprowadzili je do służby w marynarce wojennej w latach 2006-2017). Ich krajowy koncern stoczniowy Fincantieri dzięki licencji pozyskanej od niemieckiego partnera thyssenkrupp Marine Systems zbuduje kolejne cztery okręty tego typu dla własnej floty. Z kolei z publikacji włoskiej prasy wynika, że dowództwo Marina Militare po upływie już ponad 10 lat od wprowadzenia do eksploatacji wysoko ocenia okręty niemieckiego projektu.

Druga seria okrętów podwodnych ma jednak zostać wyprodukowana w unowocześnionej wersji. To również nie powinno dziwić. Pierwszy niemiecki okręt typu 212 został wprowadzony do służby w Deutsche Marine w 2005 r. i od tego czasu inżynierowie i konstruktorzy z kilońskiej stoczni tkMS wprowadzili do projektu szereg udoskonaleń. Ponadto kolejne włoskie dwieście dwunastki mają zostać wyposażone w wiele nowych technologii dostarczonych przez włoski przemysł. Dzięki temu druga partia okrętów będzie stanowiła połączenie niemieckiego i włoskiego know-how w zakresie technologii okrętowych. Z drugiej strony większe zaangażowanie włoskiego przemysłu ma obniżyć koszty logistyki i rozwinąć kompetencje firm z Italii.

Zgodnie z projektem budżetu obronnego zatwierdzonego przez ministerstwo obrony w Rzymie, całkowity koszt pozyskania czterech kolejnych okrętów podwodnych typu 212 ma wynieść 2,35 mld euro. Według nieoficjalnych doniesień kontrakt z Fincantieri na pierwsze dwie jednostki ma zostać podpisany jeszcze w tym roku.

Portal defensenews.com zwraca też uwagę, że podpisanie tego kontraktu będzie oznaczało przekreślenie szans francuskiego koncernu Naval Group na sprzedaż Włochom swoich jednostek typu Scorpene. W ostatnim czasie włoska i francuska prasa informowały, że stoczniowy gigant z Francji oferuje Rzymowi właśnie jednostki tego typu.

Pierwszy okręt zbudowany w ramach drugiej serii ma rozpocząć służbę w 2025 r. Co więcej, w artykule defensenews.com czytamy, że okręty zbudowane na podstawie zmodyfikowanego projektu, by możliwe było zamontowanie na nich wyrzutni pocisków manewrujących. Włosi zamierzają uzbroić swoje nowe dwieście dwunastki w amerykańskie pociski manewrując Tomahawk. Publikacja serwisu bodaj po raz pierwszy potwierdza integrację okrętów podwodnych typu 212 z wyrzutniami pocisków manewrujących.

Czy 212 przypłynie do Polski?

W ostatnim czasie w polskich mediach pojawiły się doniesienia mówiące, że Polska jest zainteresowana wypożyczeniem od Berlina jednego z okrętów podwodnych typu 212, służących w Deutsche Marine. Miałoby to być „rozwiązanie pomostowe”, o którym szef resortu obrony Mariusz Błaszczak mówił m.in. podczas ogłoszenia nowego planu modernizacji Sił Zbrojnych RP w lutym. Na razie jednak resort obrony milczy w tej sprawie, a cała sprawa – jeśli ma dojść do skutku – rozstrzygnie się po negocjacjach pomiędzy resortami obrony Polski i Niemiec.

Być może będą stanowiły okazję, żeby wrócić rozmów o udziale Polski w międzynarodowym projekcie budowy konwencjonalnego okrętu podwodnego nowego typu. Chodzi o okręt typu 212 CD (Common Design).  Jeszcze kilka lat temu Warszawa miała na stole propozycję przystąpienia do tego programu, ale z niej nie skorzystała.

Tymczasem, jak pisaliśmy w połowie czerwca, niemieckie i norweskie instytucje odpowiedzialne za zakupy uzbrojenia poinformowały, że kontrakt na budowę okrętów podwodnych typu 212 CD dla marynarek wojennych Niemiec oraz Norwegii zostanie podpisany w pierwszej połowie przyszłego roku. Będzie on dotyczył produkcji sześciu jednostek (czterech dla Norwegów, dwóch dla Niemców), a jego szacunkowa wartość to 4,4 mld euro. Za produkcję jednostek będzie odpowiedzialne niemiecko-norweskie konsorcjum Naval Systems, które składa się z firm: thyssenkrupp Marine Systems, Atlas Elektronik (to spółka zależna tkMS) oraz Kongsberg Defence & Aerospace.

Dostawa nowych jednostek ma ruszyć w 2026 r., a same okręty otrzymają napęd niezależny od powietrza AIP PEM nowej generacji. Dzięki niemu będą one mogły operować w zanurzeniu przez okres do 30 dni. 212 CD będą miały także większe możliwości bojowe od wersji poprzedniej. Okręty będą przenosiły wyrzutnie przeciwokrętowych pocisków manewrujących Naval Strike Missile.

Źródło: Info Naval.