6 czerwca do Kilonii wszedł okręt pod­wodny U-36, naj­now­sza i zara­zem ostat­nia z pary jed­no­stek typu 212A dru­giej serii, który spę­dził poza wodami macie­rzy­stymi pięć mie­sięcy. W tym cza­sie U-Boot prze­był ponad 8000 mil mor­skich, z czego 5000 w zanu­rze­niu. Nazajutrz w macie­rzy­stej bazie w pobli­skim Eckernförde odbyło się uro­czy­ste powi­ta­nie okrętu i jego załogi połą­czone z kon­fe­ren­cją pra­sową.

U-Boot ope­ro­wał z bazy Haakonsvern w Norwegii, a także wspie­rał ćwi­cze­nia sił NATO w Zatoce Biskajskiej i kurs FOST (Flag Officer Sea Training) w Wielkiej Brytanii. Działania U-36 na pół­nocy Europy były zwią­zane m.in. zacie­śnie­niem współ­pracy pomię­dzy Niemcami i Norwegią po wybo­rze przez Oslo okrę­tów typu 212CD (com­mon design), które zastą­pią obec­nie eks­plo­ato­wane obec­nie jed­nostki typu 210/Ula – umowa ma objąć cztery okręty. W tym cza­sie reali­zo­wano rota­cję załogi.

Pod koniec pobytu w Norwegii okręt przy pręd­ko­ści manew­ro­wej około 1 węzła wszedł na mie­li­znę w bazie mor­skiej w Haakonsvern, uszka­dza­jąc nie­groź­nie jeden z rufo­wych ste­rów zanu­rza­nia. Naprawa trwała dwa dni i została doko­nana na miej­scu z pomocą nur­ków Królewskiej Norweskiej Marynarki Wojennej. Wcześniej oceny strat doko­nali spe­cja­li­ści ze stoczni thys­sen­krupp Marine Systems – pro­du­centa serii – stwier­dza­jąc, że nie ma potrzeby trans­portu okrętu do stoczni w Kilonii. Szkody objęły mniej niż 2% powierzchni płe­twy. Po napra­wie Organ Nadzoru Środków Pływających Bundeswehry (Aufsichtsbehörde für Wasserfahrzeuge der Bundeswehr) wyra­ził zgodę na wyko­ny­wa­nie dal­szych zadań przez U-36.

Deutsche Marine eks­plo­atuje obec­nie sześć okrę­tów typu 212 dwóch serii. Pierwsza czwórka tra­fiła do służby w latach 2005–2007, a dwa kolejne w okre­sie 2015–2016. Obecnie pla­no­wane jest zamó­wie­nie dwóch w wer­sji CD, które będą budo­wane w koope­ra­cji z Norwegią. Podobnie jak Niemcy, także Włosi (obec­nie jedyni eks­por­towi użyt­kow­nicy typu 212) pla­nują powięk­sze­nie swo­jej floty z czte­rech do sze­ściu jed­no­stek.

Źródło: zbiam.pl