Najmłodszy niemiecki okręt podwodny U-36, który służbę w Deutsche Marine rozpoczął w październiku 2016 r., podczas ostatniej pięciomiesięcznej misji szkoleniowej przebył zanurzeniu ponad 5 tys. mil morskich. W najbliższy piątek jednostka powróci do swojego macierzystego portu w Eckernförde.

Okręt podwodny U-36 to najmłodsza niemiecka jednostka podwodna typu 212 A. Do tej pory nasi zachodni sąsiedzi zbudowali dla swojej marynarki wojennej sześć takich okrętów oraz cztery dla Włochów. Produkcja pierwszej jednostki tego typu ruszyła w 1998 r. U-31 wszedł do służby w niemieckiej flocie siedem lat później. Z kolei produkcja najmłodszej jednostki typu 212 trwała osiem lat i w 2016 r. U-36 rozpoczął służbę w Deutsche Marine.

Pod koniec stycznia okręt wyruszył na pięciomiesięczną misję treningową do Norwegii. Pobyt jednostki w Skandynawii stanowił element niemiecko-norweskiej współpracy. Oba państwa właśnie wspólnie realizują program pozyskania nowych okrętów podwodnych typu 212 CD (Common Design) dla swoich marynarek wojennych. W ramach przedsięwzięcia Niemcy kupią dwie nowe jednostki, a Norwegia – cztery. Zresztą współpraca pomiędzy tymi państwami jest szerzej zakrojona i dotyczy m.in. wspólnych prac badawczo-rozwojowych, szkoleń oficerów marynarki wojennej i marynarzy czy implementacji w siłach zbrojnych pocisków manewrujących Naval Strike Missile (NSM).

Podczas pięciomiesięcznej misji okręt podwodny U-36 m.in. wziął udział w ćwiczeniach morskich Joint Warrior, zorganizowanych przez Brytyjczyków. Nie obyło się jednak bez przykrych i niebezpiecznych incydentów. W połowie podczas wypływania z portu jednostka zahaczyła o podwodne skały. Uszkodzenia okrętu nie były jednak znaczne i jeszcze przed końcem miesiąca U-36 wrócił do pływania. Według ujawnionych informacji uszkodzony został jeden z czterech sterów okrętu, ale płetwonurkowie norweskiej marynarki wojennej przy wsparciu specjalistów z thyssennkrupp Marine Systems naprawili go w ciągu dwóch dni.

Dzisiaj służby prasowe niemieckiej marynarki wojennej poinformowały, że podczas pięciomiesięcznej misji treningowej w Norwegii okręt podwodny U-36 w sumie przebył 8,8 tys. mil morskich, z czego 5 tys. przepłynął w zanurzeniu.

Okręty podwodne typu 212 A są wyposażone w napęd niezależny od powietrza (AIP), wykorzystującego technologię ogniw paliwowych PEM. Dzięki temu systemowi „dwieściedwunastki” mogą operować w zanurzeniu nawet przez 21 dni. Zresztą Niemcy pokazali zdolności swojej technologii podwodnej w 2013 r. Właśnie wtedy okręt podwodny typu 212 (była to jednostka U-32) jako pierwszy w historii w pełnym zanurzeniu przepłynął z Europy na Florydę w Stanach Zjednoczonych.

Nowe okręty podwodne typu 212 CD mają otrzymać napęd AIP PEM nowej generacji, dzięki czemu jednostki będą mogły operować pod wodą przez okres nawet 30 dni. Okręty będą uzbrojone w pociski przeciwokrętowe Naval Strike Missile, produkowane przez norweską Kongsberg Gruppen. Za budowę sześciu okrętów będzie odpowiedzialne konsorcjum Naval Systems, zawiązane przez tkMS i jego spółkę zależną Atlas Elektronik oraz Kongsberg Defence & Aerospace. Pozyskanie sześciu jednostek typu 212 CD ma kosztować ok. 4,4 mld euro.

Źródło: Info Naval.