Włoski koncern stoczniowy Fincantieri rozważa podjęcie decyzji o powrocie do przetargu na trzy okręty logistyczne dla brytyjskiej Royal Navy, poinformował portal Defense News powołując się na źródła w Rzymie. Możliwa zmiana decyzji wynika z rewizji wymogów przetargu dokonanych przez zespół odpowiadający za postępowanie w ministerstwie obrony.

Kilka tygodni temu Fincantieri wstrzymał swoje działania związane z przetargiem na budowę jednostek logistycznych, które w Wielkiej Brytanii znane są pod nazwą okrętów wsparcia floty. Jednak władze koncernu zastanawiają się ponownie, czy ostatnie posunięcia ze strony brytyjskiego ministerstwa obrony, mające na celu doprecyzowanie warunków umowy, mogą ponownie otworzyć drzwi do ponownego zaangażowania się w przetarg.

Fincantieri, jeden z wiodących europejskich koncernów stoczniowych, był jedną z pięciu firm zaproszonych w ubiegłym roku przez brytyjski resort obrony do ubiegania się o budowę okrętów logistycznych. Do przetargu zaproszono również hiszpańską Navantię, japońską Marine United Corp., koreańską Daewoo Shipbuilding and Marine Engineering, a także konsorcjum firm brytyjskich: Babcock International, BAE Systems, Cammell Laird i Rolls-Royce.

– Pierwotne wycofanie się Fincantieri wynikało z tego, że Wielka Brytania chciała propozycji w oparciu o nowy projekt, co wiąże się z dużą ilością pracy i znacznymi inwestycjami, a nie było finansowania w tej kwestii ze strony ministerstwa obrony – twierdzi włoskie źródło portalu. – Co więcej, całość postępowania wyglądała na uszyte pod brytyjskie konsorcjum startujące w przetargu – dodało źródło.

Departament brytyjskiego ministerstwa obrony odpowiedzialny za programy zakupowe (DE&S) potwierdził, że niedawno zmienił warunki proponowanej umowy. Jednocześnie stwierdzono, że normalną praktyką jest udoskonalanie wymogów technicznych i finansowych, a ruch nie był związany z wycofaniem się włoskiego koncernu.

– Nie jest niczym niezwykłym dokonywanie zmian warunków na etapie zbierania ofert, a ów zmiany nie zostały dokonane w reakcji na wycofanie się firmy – stwierdził rzecznik ministerstwa obrony. – Warunki przetargu na okręty wsparcia floty podlegają zmianom dopóki nie dostaniemy najlepszych i ostatecznych ofert ze strony przemysłu – dodał rzecznik.

Póki co Fincantieri nie skomentowało tych doniesień.