Nowy nabytek kanadyjskiej Straży Wybrzeża wszedł do służby pod nazwą Captain Molly Kool. To pierwsza z trzech takich jednostek, które w ubiegłym roku zostały kupione od prywatnej firmy, a następnie przekazane do modernizacji kanadyjskiej stoczni w Qubecu.

Kanadyjscy strażnicy wybrzeża mają powody do świętowania. Ich jednostki często muszą operować w trudnych warunkach na zimnych wodach Oceanu Atlantyckiego, Zatoki Hadsona czy Morza Labradorskiego. Tymczasem od ćwierćwiecza w Canadian Coast Guard nie widziano nowego lodołamacza. Teraz to się zmieniło, chociaż nie do końca, ponieważ Captain Mooly Kool nie jest jednostką zupełnie nową.

W 2018 r. kanadyjska Straż Wybrzeża kupiła trzy używane lodołamacze od prywatnej spółki Trans Viking Icebreaking & Offshore AS. Jednostki te weszły do eksploatacji w latach 2000-2001. Zbudowała je norweska stocznia Hayvard Leirvik A.S. z giełdowej Hayvard Group. Po zakupie Canadian Coast Guard zleciła ich modernizację stoczni Chantier Davie of Lévis w Qubecu. Kontrakt podpisano również w ub.r., a jego wartość przekroczyła 600 mln dolarów kanadyjskich.

Zakup nowych jednostek był konieczny, ponieważ Kanadyjczycy już jakiś czas temu zaczęli mieć problemy z utrzymaniem gotowości operacyjnej starzejącej się i wymagającej czasochłonnych napraw floty Canadian Coast Guard.

Lodołamacz został zmodernizowany przez stocznię w sprinterskim tempie. Kolejne dwie jednostki (która Vincent Massey oraz Jean Goodwill) – jeśli ich produkcja i próby morskie pójdą zgodnie z planem – zostaną przekazane morskim strażnikom pod koniec br. oraz latem 2020 r.

Captain Molly Kool dysponuje silnikiem o potężnej mocy 18 278 koni mechanicznych, dzięki któremu może płynąć z prędkością 3 węzłów, jednocześnie przełamując pokrywę lodową o grubości 1 metra. Maksymalna wyporność jednostki to ponad 6,8 tys. ton. Lodołamacz mierzy 83,7 m długości oraz 18 m szerokości. Jego załoga składa się z 19 osób.

Źródło: navaltoday.com