4 czerwca myśliwiec rosyjskich sił zbrojnych Su-35 dokonał przechwycenia należącego do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych samolotu rozpoznawczego P-8A Posejdon. Przechwycenie miało miejsce w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Śródziemnym i w specjalistycznych mediach określono je jako „niebezpieczne”. Zdarzenie miało miejsce niedaleko wybrzeża Syrii.

O incydencie napisał m.in. portal navaltoday.com. Według tego serwisu rosyjski myśliwiec Su-35 dokonał trzech przechwyceń w ciągu 175 minut lotu. Według strony amerykańskiej drugiez nich było niebezpieczne. Załoga samolotu rozpoznawczego P-8A Posejdon zgłosiła wystąpienie turbulencji spowodowanych lotem rosyjskiego samolotu w bliskiej odległości bezpośrednio przed jednostką amerykańską.

Amerykańska marynarka wojenna w oświadczeniu na temat tego wydarzenia napisała, że oczekuje, iż strona rosyjska będzie zachowywać się zgodnie z międzynarodowymi standardami w celu zapewnienie bezpieczeństwa lotów oraz zapobiegania niebezpiecznym incydentom, w tym z zapisaniu porozumienia z 1972 r. w sprawie zapobiegania incydentom na morzu i poza nim (INCSEA). US Navy zaznaczyła, że niebezpieczne zachowania zwiększają ryzyko np. błędnych obliczeń i możliwość wystąpienia kolizji w powietrzu.

Jednocześnie Amerykanie podkreślili, że samolot P-8A Posejdon operował zgodnie z przepisami prawa międzynarodowego i nie prowokował Rosjan do reakcji.

Rosjanie nie zgodzili się z punktem widzenia amerykańskiej marynarki wojennej. W specjalnym oświadczeniu ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej stwierdziło, że wszystkie loty rosyjskimi samolotami były prowadzone zgodnie z międzynarodowymi zasadami korzystania z przestrzeni powietrznej. Strona rosyjska stwierdziła też, że nie było żadnych amerykańskich skarg skierowanych w tej sprawie do rosyjskiego dowództwa.

Rosja zaprezentowała także swój punkt widzenia tego wydarzenia. Według niej 4 czerwca rosyjski system kontroli powietrznej w bazie lotniczej w Hmeymim zarejestrował statek powietrzny na międzynarodowych wodach Morza Śródziemnego, który zbliżał się do rosyjskiej bazy morskiej w Tartus. W reakcji na to Rosjanie mieli poderwać myśliwiec Su-35, który w powietrzu zidentyfikował amerykański samolot rozpoznawczy P-8A Posejdon. Amerykański samolot miał wówczas zmienić kurs, a rosyjski myśliwiec powrócić do bazy lotniczej.

Trzy godziny później sytuacja ta miała się powtórzyć. Wówczas jednak rosyjski Su-35, według rosyjskiego ministerstwa obrony, „zbliżył się do samolotu amerykańskiego w bezpiecznej odległości” i „eskortował” go, aż jednostka USA opuściła przestrzeń kontrolowaną przez rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej.

Źródło: navaltoday.com, US Navy, TASS